poniedziałek, 4 stycznia 2016




.  .  .
Nie jestem w stanie tego powstrzymać. Dostrzegam tą znikomość.
Mimo, że zawsze uważał mnie za niezależną i mężną,
Teraz jestem bezsilna miłością poważną.
Tracę świadomość.

Specjalnie gubię ją tak, by była jak najdalej i nie mogła szybko wrócić.
Tracę resztki zmysłów, całą osobowość, tracę nawet własny cień.
Tak bardzo chcę dać ponieść się chwili jak ulotna różowa myśl w morzu zmartwień.
Niech unosi mnie. Niech nigdy się nie kończy. Niech zawróci.

Stoję, ale nie czuję nóg, ni twardej podłogi rzeczywistości.
Tak, niech te ułamki sekund zamienią się w lata.
Niech chwila będzie wiecznością. Nieważna jest data.
Trwaj w tym. Nie przestawaj. Poddaj się abstrakcyjności!

Abstrakcyjnie o miłości..
Każdy zakochany może się z pewnością utożsamiać.

czwartek, 9 lipca 2015

`Wiersz beztytułowy`



Nie jestem w stanie ich zrozumieć, pojąć..
Nawet nie umiem tego zakłamania teraz ująć.

Tak podli, tak źli, chamscy, tak zazdrośni.
U wszystkich szukający niedoskonałości.

Boli ich wszystko. Każdy najmniejszy sukces,
który ty sam uważasz za zbędny proces.

Boisz się, że jak im to powiesz przestaną
nawet udawać, że cię lubią. Będą się śmiać, raniąc.

Ty, bo przecież tak wypada, będziesz miły,
choć skrajne myśli będą się ze sobą biły.

Ale wybaczysz. Dasz im drugą, trzecią szansę,
Zwolnisz ich od obowiązku bliźniego. Dasz dyspensę.

Nie docenią. Uznają to za całkiem oczywiste.
Tak, samo `życie`- z natury mało zajebiste.

Ale nie trać wiary i Bądź wyjątkiem !
Miłości, dobroci, szczerości splątkiem.

Wiersz krótki, ale konkretny i dosadny.
Jestem optymistką, jednak większość moich wierszy
jest utrzymana w smutnym, melancholijnym nastroju. Dlaczego?
Bo największą wenę mam gdy jest mi źle,
gdy coś nie wychodzi,
gdy znów `w życiu mi nie wyszło`.
 Nadal czekam na Wasze opinie na temat tego wiersza,
ale i chętnie poczytam o Waszym poglądzie na temat liryki.
Pozdrawiam :*


 

sobota, 4 lipca 2015

`Człowiek bez miłości, biedakiem`



Zwilżyła wyschnięte, spragnione usta,

Czekała na to. Chciała go pocałować.

Nie narzucała się jak laleczka pusta,

Nie chciała swej namiętności afiszować.



Zagryzał wargę, już chciał to zrobić,

Jednak krok w tył. `Za wcześnie` – myślał

Nie chciał w zwykłą cielesność ją wrobić,

`Uzna mnie za dupka`– rozmyślał.

.

 Nadszedł koniec spotkania obojga

I koniec rozmyślań o pocałunku.

Rozczarowanie zauroczonych dwojga,

Którzy pójdą w przeciwnym kierunku.



Stracili szansę, malutką iskierkę,

Co mogła rozniecić ognisko miłości,

Wspaniałą namiętności gierkę,

Co by zniszczyła dół samotności.



Rozeszli się w skrajne strony,

Nigdy już nie poznając tego smaku,

Gdy sen kochaniem zmącony…

Człowieku bez miłości, Biedaku,

  W smutku i śmierci się rozsmakuj.

Wiersz iście romantyczny, co Wy na to?
Czekam na opinie, Pozdrawiam :*


czwartek, 2 lipca 2015

`Pierwsze miłości`


Te znane wszystkim motyle,
Niesamowitych myśli tyle,
Setki nieprzespanych nocy,
Ile uderzeń serca pełnych mocy?


Fantazjuje i wyobraża sobie,
Tworzy jakieś dziwne fobie
Na punkcie innego, całkiem zwykłego

Człowieka, który nie wiedzieć, dlaczego
Zapadł tak głęboko w głowie,
O którym mało osób się w ogóle dowie…


A po trzydziestu latach wspomina,
Przy lampce wytrawnego wina,
Te słodkie lata młodości
I pierwsze gorzkie miłości.

 Jest to mój pierwszy wiersz. Napisany około 3 lat temu.
Bardzo proszę o opinie, komentarze, konstruktywną krytykę! :) 
Gorąco pozdrawiam :*